środa, 3 lipca 2013

Lublin 19mm (4) - Lubartowska 30



Lubartowska 30

Pentax program a - Vivitar 19mm F3.8
Ilford Pan 100 w ID11

Ciąg dalszy specyficzny klimatów ulicy lubartowskiej w Lublinie. Dziś kilka słów o kamienicy nr 30 (przed wojną nr 24). W kamienicy mieściła się prywatna elektrownia, powszechna szkoła żeńska nr 4 im. Adama Mickiewicza – od nazwiska kierowniczki zwana szkołą Mandelkernowej, magazyn opon gumowych, zakład kąpielowy i wiele innych lokali usługowych. Mieszkańcy kamienicy ich warsztaty, lokale, zakłady zniknęli w mrokach holokaustu. Co po nich zostało? Myślę, że spacerując ulicą lubartowską możemy „poczuć” specyficzny „zbójecki” klimat lat minionych. Tak jak przed drugą wojną światową tak i teraz okolica nie należy do najbezpieczniejszych w Lublinie. 

Oto kilka przykładów łotrowskiej działalności znalezionych w kalendarium Ośrodka Brama Grodzka w Lublinie.


3 kwietnia 1930 roku.
Cytryn Moszek zamieszkały przy Lubartowskiej 24 [obecnie 30] zameldował o kradzieży 20 zł. gotówką i wyroku sądowego na 69 zł. przez Nisenbaum Jochwetę.

9 kwietnia 1931
Kacelenbogowi Abramowi (Lubartwoska 24) skradziono z przedpokoju za pomocą dobranego klucza futro męskie na skórach "tybetach" wartości około 1200 zł.

5 sierpnia 1931
Basi Milech, zam. przy ul. Lubartowskiej 24 skradziono dwa palta.

Jak widać ludzie odeszli – klimat pozostał.

2 komentarze:

  1. "Blumefald Chanie (Jateczna 26), skradziono bieliznę na ogólną sumę 40 zł." - Panie, co to były za czasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 40 zł - jak to się u nas mówi - nie w kij pierdział - kronika kryminalna przedwojennego Lublina jest pełna niespodzianek :)

      Usuń